To był naprawdę emocjonujący poranek, kiedy 3 maja wyjechałem o piątej rano na start do połówki IM Triathlon Amazonek w Jacni w okolicach Zamościa. Świadomość, że to debiut na tak długim dystansie była trochę zastraszająca, ale w końcu człowiek coś tam trenował.
Dystans z jakim się mierzyłem to 1,9 pływania, 90km rower i półmaraton na koniec. Wiatr, deszcz oraz ponura pogoda w parze z niską temperaturą bo około 6 stopni przeszywała mnie w pół. Ale taka robota jak to się mawia. Cała filozofia polegała na tym aby odpowiednio rozłożyć siły na poszczególnych etapach. Cel jaki był założeniem , biorąc pod uwagę ukształtowanie terenu gdzie występowało dość dużo podjazdów i podbiegów, to 5 i pół godziny. Ku mojemu zdumieniu jaką człowiek ma motywację i determinację udało się osiągnąć z lekką górką czas którego się nie spodziewałem na takie warunki - 5:12 :) i w rezultacie 2 miejsce w kategorii M30 oraz 7 Open.

